Pokazuję na konkretnym przykładzie, co dzieje się między Waszym mailem a gotowym nagraniem.
Ludzie często pytają, co właściwie robię przez te kilka dni. Opowiem na przykładzie typowego zamówienia na rocznicę.
## Dzień pierwszy: czytam
Dostaję od Was kilka akapitów. Czytam je parę razy i wyłapuję to, co ma siłę: nie „byliśmy nad morzem", tylko „zasnęłaś w aucie, a ja nie chciałem Cię budzić".
## Dzień drugi: szkic tekstu
Buduję zwrotki wokół dwóch, trzech takich obrazów i wymyślam refren, w którym padają imiona. Odkładam na noc, bo rano zawsze widać, co jest kiczem.
## Dzień trzeci: muzyka
Szukam tempa i brzmienia pod nastrój. Przy rocznicy zwykle spokojnie, gitara, delikatny rytm, dużo przestrzeni.
## Dzień czwarty: wokal
Nagrywam kilka podejść. Wybieram nie najładniejsze, tylko to z najbardziej ludzkim drżeniem głosu.
## Dzień piąty: miks i wysyłka
Miksuję, masteruję i wrzucam pliki na Waszą stronę zamówienia. Dostajecie maila i możecie pobrać wszystko w ciągu tygodnia.
Tak wygląda każda piosenka na zamówienie, niezależnie od okazji.
## Co robię, kiedy nie nagrywam
Piszę książki. W ostatniej zajmuję się tematem, o którym większość woli nie myśleć: co jest po śmierci?
Chcesz, żeby Twoja historia przeszła tę drogę? Zamów utwór.