MARTINEZZ

Polski artysta w UK — jak to jest tworzyć po polsku na obczyźnie

O pisaniu w języku, którego za oknem nie słychać, i o tym, dlaczego Polacy na Wyspach tak mocno reagują na polski tekst.

Mieszkam w kraju, w którym za oknem mówi się po angielsku, a piszę po polsku. Z boku to wygląda na przeszkodę. Dla mnie to główne paliwo.
## Emigracja zmienia to, o czym się pisze
Kiedy mieszkasz daleko, inaczej patrzysz na dom. Zwykły obiad u rodziców staje się tematem na zwrotkę. Dźwięk czyjegoś głosu w telefonie waży więcej niż godzina rozmowy na żywo sprzed lat.
Dlatego w moich tekstach tyle jest tęsknoty, powrotów i rzeczy niedopowiedzianych. To nie jest poza — tak po prostu wygląda życie wielu z nas na Wyspach.
## Polacy w UK słuchają inaczej
Zauważyłem, że mój słuchacz tutaj reaguje mocniej niż w kraju. Polski tekst w obcym otoczeniu działa jak zapach z dzieciństwa: przypomina, kim jesteś.
## Jestem muzykiem, producentem i pisarzem
Sam piszę, sam nagrywam, sam produkuję. Wydaję też książki — jedna z nich stawia pytanie, przed którym nikt nie ucieknie: co jest po śmierci?
## Piszę też dla innych
Największą radość daje mi, kiedy ktoś opowiada mi swoją historię i słyszy ją potem w piosence. Tak powstaje piosenka na zamówienie — na wesele, rocznicę, urodziny albo bez okazji.
## Samotność emigracji
Nie każdy przyjechał tu z kimś. Znam wielu ludzi, którzy przez pierwsze lata byli zupełnie sami. Jeśli to Twój etap, nie siedź w czterech ścianach — czasem jedna randka londyn wystarczy, żeby znowu zrobiło się cieplej.
A kiedy znajdziesz swoją osobę, wiesz, gdzie zamówić dla niej utwór.

Przeczytaj też

Wszystkie artykuły