MARTINEZZ

Muzyka prosto z serca — jak powstają moje piosenki

Od zdania zapisanego w telefonie do gotowego nagrania. Pokazuję, jak u mnie wygląda droga jednej piosenki.

Każda moja piosenka zaczyna się od jednego zdania, które gdzieś usłyszałem albo pomyślałem. Zapisuję je w telefonie i wracam do niego, kiedy dojrzeje.
## Najpierw tekst, dopiero potem muzyka
Wielu twórców robi odwrotnie: najpierw podkład, potem słowa dopasowane do rytmu. U mnie tekst jest szefem. Melodia ma mu służyć, podkreślić jedno słowo, zawiesić głos tam, gdzie ma zaboleć.
Dlatego moje utwory brzmią spokojnie, ale zostają w głowie dłużej niż chwytliwy refren o niczym.
## Praca w studiu
Potem siadam jako producent: wybieram instrumenty, tempo, barwę. Lekki pop, czasem nuta reggae, dużo powietrza, mało krzyku. Nagrywam wokal tyle razy, ile trzeba, żeby brzmiał jak człowiek, a nie jak automat.
## Co to znaczy „prosto z serca"
- Nie piszę o czymś, czego nie przeżyłem lub czego mi ktoś nie opowiedział
- Nie dopisuję wersów na siłę, żeby wyszło pięć minut
- Nie poprawiam emocji na ładniejszą
## Kiedy serce jest cudze
Przy utworach na zamówienie historia nie jest moja i to jest najciekawsza część tej pracy. Dostaję kilka wspomnień od obcych ludzi, a po tygodniu oni płaczą przy odsłuchu. To znaczy, że udało się trafić w prawdę.
Tak właśnie działa piosenka na zamówienie: Ty dajesz treść, ja daję formę.
## Poza muzyką
Z tej samej potrzeby mówienia o rzeczach ważnych wzięły się moje książki. W jednej z nich zadaję pytanie, które prędzej czy później zadaje sobie każdy: co jest po śmierci?
Chcesz własny utwór? Zobacz, jak go zamówić — wszystko zaczyna się od jednego Twojego zdania.

Przeczytaj też

Wszystkie artykuły